Pytanie:
Jeśli ktoś cybersquatuje myname.com, czy mogę odzyskać to?
Jon
2015-05-30 10:49:37 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zgodnie z ustawą Anticybersquatting Consumer Protection, Cybersquatting na znaku towarowym jest nielegalne. Jednak ktoś zarejestrował myfirstname.com. Czy mam prawo żądać od nich sprzedaży za rozsądną cenę (10 USD)?

Czy zarejestrowałeś swoje imię?
Spójrz także na sprawę WIPO, do której link znajduje się na http://gail.com/
Za to, co jest warte, 10 $ prawdopodobnie nie byłoby rozsądną ceną. Nie możesz oczekiwać, że zejdziesz do Internetu w 2015 roku i poprosisz o nazwę zarejestrowaną od 15 lat za cenę 10 $, to po prostu nie byłoby rozsądne.
@cnst 10 $ to średnia cena za domenę .com, kupiłbym od niego pozostałą część czasu domeny za cenę domeny. To nie moja wina, że ​​robili coś wbrew przepisom przez ostatnie 15 lat. Gdyby kupili go 15 lat temu, dostaliby go za darmo.
@Chipperyman, Myślę, że źle zrozumiałeś kalendarz, 15 lat temu nazwiska wcale nie były darmowe. Jest to również trochę masochistyczna logika - zamiast przynajmniej zaoferować zapłacenie godziwej łącznej ceny (lub nawet średniej ceny zamówienia zaległego), wydaje się, że wolisz, aby nazwa była własnością i była używana osobiście przez jednego z twoich imienników. ?
Trzy odpowiedzi:
#1
+6
Digital fire
2015-05-30 23:08:42 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zgodnie z ACPA właściciel znaku towarowego może wytoczyć powództwo przeciwko rejestrującemu nazwę domeny, który

  • ma zamiar czerpania korzyści ze znaku w złej wierze
  • Rejestruje, handluje lub używa nazwy domeny, która jest
    • Identyczna lub łudząco podobna do znaku wyróżniającego
    • Identyczna lub łudząco podobna do słynnego znaku towarowego lub rozcieńczająca go
    • Jest znakiem towarowym chronionym przez 18 USC § 706 (znaki obejmujące Czerwony Krzyż) lub 36 U.S.C. § 220506 (znaki związane z „igrzyskami olimpijskimi”)

Znak towarowy jest sławny, jeśli właściciel może udowodnić, że znak „jest powszechnie rozpoznawany przez ogół konsumentów w Stanach Zjednoczonych jako oznaczenie źródła towarów lub usług właściciela znaku ”.

„ Handel ”w kontekście nazw domen obejmuje, ale nie ogranicza się do„ sprzedaży , zakupy, pożyczki, zastawy, licencje, wymiana walut i wszelkie inne przelewy za wynagrodzeniem lub otrzymaniem w zamian za wynagrodzenie ”. ACPA wymaga również, aby znak posiadał charakter odróżniający lub był sławny w momencie rejestracji.

Przy ustalaniu, czy rejestrujący nazwę domeny ma zamiar osiągnięcia zysku w złej wierze, sąd może wziąć pod uwagę wiele czynników, w tym dziewięć wymienionych w statucie:

  1. Znak towarowy rejestrującego lub inne prawa własności intelektualnej do nazwy domeny;
  2. Czy nazwa domeny zawiera nazwę prawną lub zwyczajową rejestrującego;
  3. Wcześniejsze wykorzystanie przez rejestrującego nazwy domeny w związku z oferowanie towarów lub usług w dobrej wierze;
  4. niekomercyjne lub uczciwe używanie znaku towarowego w dobrej wierze przez rejestrującego w witrynie dostępnej pod nazwą domeny;
  5. zamiar rejestrującego polegający na odwróceniu klientów od właściciela znaku lokalizacja w Internecie, która mogłaby zaszkodzić dobrej woli reprezentowanej przez znak w celu osiągnięcia korzyści handlowych lub z zamiarem zaszkodzenia lub zdyskredytowania znaku;
  6. Oferta rejestrującego dotycząca przeniesienia, sprzedaży lub innego przypisania nazwy domeny właścicielowi znaku lub osobie trzeciej w celu uzyskania korzyści finansowych, bez używania znaku w legalnej witrynie;
  7. Rejestrujący podaje fałszywy, fałszywy kontakt informacje przy składaniu wniosku o rejestrację nazwy domeny;
  8. rejestracja przez rejestrującego lub nabycie wielu nazw domen, które są identyczne lub łudząco podobne do znaków innych podmiotów; oraz
  9. Zakres, w jakim znak w domenie ma charakter odróżniający lub słynny.

ACPA nie zabrania dozwolonego użytku znaków towarowych ani jakiekolwiek użycie chronione przez pierwszą poprawkę, w tym witryny z zastrzeżeniami. W Mayflower Transit, LLC przeciwko Prince, 314 F. Supp. 2d 362 (DNJ 2004) , sąd uznał, że pierwsze dwa elementy roszczenia Mayflower ACPA zostały z łatwością spełnione, ponieważ (1) ich zarejestrowany znak towarowy miał charakter odróżniający, a (2) „mayflowervanline.com” pozwanego łudząco podobny do znaku towarowego Mayflower firmy Plaintiff. Jednakże, gdy sąd badał trzecią część roszczenia ACPA Powoda, czy pozwany zarejestrował swoją nazwę domeny w złej wierze z zamiarem czerpania korzyści ze strony Powoda, sąd stwierdził, że pozwany korzystał ze znaku w dobrej wierze, niekomercyjnego używania znaku. nie powiodło się. „Motywem pozwanego zarejestrowania spornych nazw domen było wyrażenie niezadowolenia klienta za pośrednictwem Internetu”.

Rejestrator nazw domen lub inny organ zajmujący się nazwami domen nie jest odpowiedzialny za uzyskanie nakazu sądowego ani zadośćuczynienia pieniężnego, z wyjątkiem w przypadku złej wiary lub lekkomyślnego lekceważenia.

Podczas gdy § 1125 chroni właścicieli znaków towarowych, 15 USC § 1129 chroni każdą żyjącą osobę przed umieszczeniem jej nazwiska w nazwie domeny, ale tylko wtedy, gdy nazwa domeny jest zarejestrowana w celu odsprzedaży z zyskiem.

Więc gdyby istniała opcja „Kup tę domenę teraz!” coś na ich stronie, mógłbym to odebrać?
@Chipperyman, nie, gdyby było tak łatwo, dlaczego ktoś miałby takie rzeczy w swoich domenach?
#2
  0
cnst
2015-09-20 04:52:15 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie, nie możesz.

Prawdopodobnie setki milionów ludzi na całym świecie wykonują najpopularniejsze imiona, a nawet najrzadsze nazwy słownikowe są nadal używane przez dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie.

Nie możesz spodziewać się, że w 2015 roku zejdziesz do internetu i przyjmiesz nazwę .com , która jest potencjalnie poszukiwana przez tak wiele osób i jest zarejestrowana od 20 lat 1995, nawet jeśli jest obecnie oferowany w sprzedaży. Czy urodziłeś się jeszcze przed zarejestrowaniem?

(Zwłaszcza jeśli jesteś gotów zapłacić tylko 10 $, co prawdopodobnie nie pokryłoby nawet bezpośrednich kosztów obecny rejestrujący, nie wspominając o części podaży / popytu.)

Wspomniane powyżej 15 USC Paragraf 1129 z drugiej odpowiedzi rzeczywiście wydaje się nieco stosowny, ale bardzo wątpię, czy ktokolwiek zgodziłby się z tym, że przypadkowa osoba moje pierwsze imię , która nie jest wyraźnie sławna ani znana żadnej znaczącej części populacji pod takim nazwiskiem , jest w jakiś sposób własnością domeny myfirstname.com , tylko dlatego, że jako pierwsi złożyli pozew przeciwko obecnemu właścicielowi, który oferuje ją na sprzedaż. Sąd prawdopodobnie doszedłby do wniosku, że podobieństwo między nazwiskami jest czysto przypadkowe.

#3
  0
gnasher729
2015-09-21 02:15:13 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Po pierwsze, jeśli nie jesteś jedyną osobą o tym imieniu, nie byłoby żadnego powodu, dla którego Ty miałbyś mieć prawo do tej nazwy domeny, a nie kogoś innego o tym samym imieniu . Patrząc na howmanyofme.com stwierdziłem, że w samych Stanach Zjednoczonych jest od 100 000 do 200 000 ludzi o tym samym imieniu co ja i mniej więcej tyle samo, co moja żona. A to same Stany Zjednoczone z mniej niż 5% światowej populacji. Jeśli Twoje pełne imię i nazwisko to Mr. Chiperryman Smith, możesz mieć rację :-)

Po drugie, chyba że zaistnieją okoliczności, które uczyniłyby to niesprawiedliwym, zasada dotycząca nazw domen brzmi: kto pierwszy, ten lepszy. Dla aktualnie zarejestrowanego właściciela bardzo liczy się to, czy ma prawdziwy związek z tą nazwą, czy aktywnie handluje pod tą nazwą. To, co silnie liczyłoby się dla obecnie zarejestrowanego właściciela, to zaoferowanie drugiej osobie nazwy za dużą kwotę; zazwyczaj ma to miejsce, gdy nazwa jest zarejestrowana w celu sprzedaży komuś innemu.

Więc gdybym zarejestrował www.chipperyman.com po przeczytaniu twojego posta tutaj, a następnie zaoferowałbym ci sprzedanie go za 10 000 $, prawdopodobnie straciłbym. Gdybym przez ostatnie 15 lat korzystał ze strony www.chipperyman.com, żeby sprzedawać małe figurki, to nie masz szans w piekle.

Jeśli czytasz o definicji cybersquattingu tylko na Wikipedii, jest całkiem oczywiste, że ktoś używający nazwy domeny od 15 lat nie zbliża się w najmniejszym stopniu do definicji cybersquattingu.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...